Ostatnia porcja wiedzy niezbędnej, aby osiągnąć to, czego pragniesz i zrealizować każdy cel, jaki sobie założysz. Tym razem dowiesz się, jak wytrwać w najtrudniejszych momentach i oprzeć się wymówkom.
Coś się zmieniło i co dalej?
Szef daje nam więcej obowiązków, żona czegoś chce, urodziło się dziecko… kiedy mam realizować moje cele? To zupełnie normalne zjawisko. Świat nam mówi: „Sprawdzam cię” i daje dodatkowe zadania. Ma to na celu sprawdzenie, jak bardzo tego chcesz i czy jest to dla ciebie ważne. Łatwo jest w końcu robić coś, jeśli przychodzi łatwo, dopiero trudności pokazują siłę charakteru i pragnienia.Powiedzmy, że chcesz codziennie rano chodzić na siłownię no i okazało się, że zepsuł się samochodów. Nie stało się to specjalnie, by uniemożliwić ci dotarcie na siłownię. Wystarczy znaleźć jakieś rozwiązanie: taxi, autobus, rower. Znowu przydatne jest pytanie „po co?”. Jak będzie ono wystarczająco silne, to wygra z przeciwnościami. Jeśli jednak jest słabe i malutkie, to duże przeszkody tworzą powód, by dać sobie spokój. Są nawet tacy ludzie, którzy specjalnie czekają na pojawienie się trudności, by pokazać, że nie warto tego robić bo… i tu pojawia się tysiąc wymówek. Nie bądź jednym z nich.
Kto zrealizuje twój cel?
Nikt twego celu za ciebie nie zrealizuje. Często oglądamy się na innych, widzimy ich osiągnięcia, a nie widzimy trudu, który był tam włożony. Powinniśmy koncentrować się na efekcie, jaki chcemy uzyskać. Nie poświęcać zbyt wiele uwagi trudnościom, które są z tym związane. Trzeba też podjąć decyzję. Każdego dnia, małą decyzję, która będzie nas przybliżała do realizacji tego celu, np. dziś poćwiczę, nie wypiję tego piwa, itp. Bez decyzji nic nie będzie.
Nie udało się?
Z reguły jest tak, że jeśli ktoś ustala postanowienie noworoczne, to już wcześniej próbował to osiągnąć i ma z tym jakieś doświadczenia. Mówi się: „nie udało mu się”. Jest to sygnał, że nie zrealizował swojego założenia, nie był konsekwentny. Samo się nigdy nie uda, trzeba to po prostu zrobić, cały czas działać nieprzerwanie aż do uzyskania zamierzonego rezultatu. „Jeżeli to, co robisz, nie działa, to zrób to inaczej” – inaczej o tym pomyśl, podziel na mniejsze kawałki, a jeśli wcześniej już to zrobiłeś, to dla odmiany weź grubszy cel. I działaj.
Umysł skupia się na jednej rzeczy jednocześnie, jeśli będziesz myślał, jak osiągniesz cel, to nie będziesz myślał, jak to będzie, gdy upadniesz. Szukaj rozwiązań, a nie problemów, sposobów – nie powodów. Jak mówi Alexander Graham Bell „Gdy jedne drzwi się zamykają, inne się otwierają. Jednak często patrzymy tak długo i z takim żalem na te zamknięte drzwi, że nie widzimy tych, które się dla nas otworzyły”. Ty bądź mądrzejszy i nie popełniaj tego błędu.
To nie ma sensu…
Zwątpienie leży w naturze człowieka. Najczęściej dopada nas w dwóch miejscach: albo tuż po rozpoczęciu, np. trzeciego dnia, albo tuż przed metą, a sukces był blisko. Gdy zaczynamy realizować jakieś postanowienie, robić coś nowego, umysł, który przywykł do naturalnego stanu rzeczy, zaczyna się buntować. To nie jest dla niego normalne i powstaje mentalny dyskomfort. Idealnie to odzwierciedla siłownia – idziemy tam, zaczynamy ćwiczyć, dostajemy zakwasów, mięśnie odmawiają posłuszeństwa i już nam się odechciewa wszystkiego. Aby tego uniknąć należy wskrzesić w sobie konsekwencję, zrozumieć, że trzeba ten czas przetrwać i działać dalej. Ważna jest zmiana punktu skupienia uwagi. Zwątpienie dopada nas dlatego, że zaczynamy przestawać widzieć sens w tym, co się dzieje. Skupiamy się za bardzo na procesie, pojawiają się negatywne myśli, które nie doprowadzą nas do upragnionego rezultatu – „męczę się już trzeci dzień, efektów żadnych, zamiast ćwiczyć/pracować/uczyć się, pójdę po prostu wcześniej spać, chociaż wypocznę”. Poprzez zmianę skupienia uwagi z kosztów związanych z realizacją celu, na łańcuch wartości „Po co? Po co? Po co?”, jesteśmy bardziej skoncentrowali na pozytywnych rzeczach i to one stanowią dźwignię do sukcesu.
A gdzie efekty?
W dzisiejszym świecie jesteśmy nauczeni „klik” i gotowe. ENTER i pojawił się na ekranie naszego komputera wynik, którego oczekiwaliśmy. Zaczęliśmy ćwiczyć, „klik” i mamy piękne ciało jak sportowiec. Niestety w życiu tak nie jest. Aby te efekty były, potrzebny jest czas. Zamień pragnienie natychmiastowego efektu na pragnienie natychmiastowego działania.
Co z opinią innych?
„To się nie uda”, „nie będzie działać”, „przecież to i tak nie ma sensu” – takie i inne wyrażenia wychodzą z ust pozornie wspierających nas ludzi, którzy łaskawie informują nas, że twój pomysł nie ma szans. Ludzi warto słuchać, ale tylko tych, którzy mają w danych zakresie odpowiednie doświadczenie, osiągnęli to, co ty pragniesz i sensownie podpowiedzą ci, co robić. Nałogowy palacz pewnie wie jak rzucić palenie, ale tylko ten, co już to zrobił, zna sposób, jak to zrobić skutecznie i efektywnie. Są też ludzie, którzy próbowali coś robić, ale nie byli wystarczająco konsekwentni. Skoro im się nie udało, to dlaczego tobie ma się nie udać? Pytanie do kogo chcesz dołączyć: do tych wiecznie narzekający, czy tych co robią coś dobrego ze swoim życiem? Słuchaj innych, ale miej swój rozum i podejmuj samodzielne decyzje.
Teraz wystarczy zacząć działać. Jak to powiedział Jim Ryun: „Motywacja jest tym, co pozwala ci zacząć, nawyk jest tym, co pozwala wytrwać”. Zacznij więc już dziś i nie przestawaj aż do osiągnięcia twojego celu. Powodzenia!
Podziel się ze znajomymi:

