Jak zrealizować postanowienia noworoczne cz.3

Minął tydzień, jak tam się mają twoje cele? Jeśli w nich trwasz – świetnie. Jeśli nie, też dobrze, możesz zacząć teraz. Z poprzednich części artykułu, wiesz już, czego byś chciał, ile postanowień możesz realizować i jak do nich podejść. Czas byś poznał kilka trików, które sprawią, że Twój cel zostanie osiągnięty znacznie szybciej.

Który cel wybrać na początek – łatwiejszy czy trudniejszy?

Z psychologicznego punktu widzenia lepiej zacząć od trudniejszego, niech ten łatwiejszy będzie nagrodą za pracę nad cięższym. Jeśli przyzwyczaimy się do łatwiejszych początków, do nagród na dzień dobry, trudniej będzie nam później zająć się tę trudniejszą rzeczą. Choć tak jesteśmy przyzwyczajeni w dzisiejszych czasach – najpierw mieszkanie, potem kredyt. Z reguły my jako ludzie wybieramy najłatwiejsze rozwiązania, ale najczęściej jest tak, że najcięższe rzeczy przynoszą największy efekt, są najważniejsze. Czasami to wyobrażenie „trudności” jest tylko w naszej głowie, wyobrażamy to sobie negatywnie – oj, jak ciężko wstawać o 6 przez 21 dni – a później staje się łatwe i robimy to automatycznie.

Na początku było słowo…

I słowo ciałem się stało. Gdy jakiś pomysł, marzenie, pragnienie przyjdzie Ci do głowy, niezwłocznie je zanotuj. Zapisanie celu powoduje wzrost szansy na jego spełnienie nawet o 80%! Dlaczego? Zapisane słowo nabiera mocy. Staje się trwałym zapisem, nie ulotną mrzonką. Już nie możesz po prostu powiedzieć sobie: „Ach, chciałbym mieć idealną sylwetkę” i o tym zapomnieć. Teraz twój umysł ma wyraźne zadanie, to jak rozkaz do podświadomości. Po jego wykonaniu, z namaszczeniem możesz go wykreślić i zająć się kolejnym.

Potęga teraźniejszości

Jak radzą Brain Tracy i Harv Eker – zapisz swój cel w formie dokonanej. Nie pisz: „będę miał”, „zdobędę”, „chciałbym”. Spraw, by Twoja podświadomość dopasowała polecenie do rzeczywistości, zapisz: „mam”, „posiadam”, „jestem”. Poza tym unikaj zaprzeczeń, czyli zamiast „nie piję kawy”, zapisz „wstaję rano pełen energii”. Umysł nie słyszy „nie”, zadbaj więc o to, by ułatwić mu zadanie. Bądź też precyzyjny i zamiast pisać „schudnę 10 kg”, zanotuj „ważę 70 kg”. Jak było we wcześniejszych artykułach możesz to dokładnie ustalić w czasie i rozbudować: „staję na wagę 12 czerwca 2016 roku o godz. 8.00 na wagę i ważę 70 kg”.

Magia wyobraźni

Zdolności podświadomości możesz wzmocnić przez dodatkowe wizualizacje. Jeśli marzy ci się nowy samochód, użyj prostego programu graficznego i wstaw siebie za jego kierownicę. Następnie wydrukuj i powieś w widocznym miejscu. Najlepiej jak będziesz nosił zdjęcie ze sobą i patrzył na nie kilkakrotnie w ciągu dnia. To może być cokolwiek – ty na wakacjach, ty w pięknym umięśnionym ciele, ty w nowym domu. Wykorzystaj również sen. Tuż przed zaśnięciem wyobrażaj sobie, jak to będzie mieć to, o czym marzysz. Te wszystkie zabiegi nie są koniecznością, wystarczy, że zwizualizujesz sobie precyzyjnie, co konkretnie masz i jaka za tym stoi wartość. Co się wiąże z tym, że będziesz trenował? Pewnie będziesz miał lepszą wydolność, będziesz się lepiej czuł i lepiej wyglądał. Inni będą spoglądali na Ciebie z zachwytem. Wyobraź sobie wszystkie dodatkowe aspekty celu.

„Po co” ci to?

Jest to najważniejsze pytanie w motywacji do realizacji celów. Po co miałbyś to osiągnąć? Co dzięki temu będziesz miał? Co w przyszłości ci z tego przyjdzie? Jakie wartości za tym stoją?

Doskonale jest to widoczne przy nałogach. Niezwykle istotną, a często pomijaną przez ludzi kwestią jest wartość, jaka stoi za tym, że mamy ten nałóg. Dlaczego palimy, za dużo jemy, zbyt wiele pijemy kawy? Zwykle chcemy z tego zrezygnować, a zapominamy o tym, co nam te nałogi dawały. To jakbyśmy rezygnowali też z danego trybu życia, z wartości, która jest nam potrzebna. Przykładem może być palacz, którego nieuświadomioną wartością jest to, że przynależy do pewnej grupy. Wychodzi z nimi na papierosa, rozmawia o życiu, pracy, czuje się tam dobrze. Jeśli po prostu zrezygnuje z palenia, może też niechcąco zabić swoją przynależność do tej grupy. Należy zadać sobie pytanie: „co mogę zrobić, żeby zrezygnować z nałogu, a nie stracić płynącej z niego wartości?”. Dla palacza w takiej sytuacji: „jak być niepalącym ale zachować przynależność do grupy ważnych dla mnie osób?”. Po dobrej odpowiedzi, dużo łatwiej pozbyć się nałogu.

Co wybrać?

Może zdarzyć się tak, że spoglądasz do notatnika, a tam 20 różnych postanowień. Każdy wydaje ci się równie istotny. Jeżeli wszystkie są tak samo ważne, to nic nie jest ważne. Skróć swoją listę przez zastosowanie łańcucha wartości – Po co? Po co? Po co?

Po co mam rzucić palenie? Bo będę zdrowszy. Po co mam być zdrowszy? Będę miał lepszą wydolność organizmu i szybciej będę biegał po schodach. Po co mi to? Zrobię wrażenie na moim synu, bo go wyprzedzę w biegu. Po co mi to? Poczuję się szczęśliwy i doceniony. Łańcuch ten wskaże ci, co jest konkretną motywacją, co za tym celem naprawdę stoi. Wybierz cel, który ma albo dłuższy łańcuch wartości, albo ty czujesz, że te wartości są dla ciebie istotniejsze.

W ten sposób rozwiejesz swoje wątpliwości i precyzyjnie dowiesz się, czego chcesz i co ci to daje. Na początek zapisz i daj wyobraźni pracować. Będziesz zaskoczony efektami. W kolejnej części dowiesz się, jak poradzić sobie ze zwątpieniem i opinią innych.

Podziel się ze znajomymi:

Facebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmailFacebooktwittergoogle_plusredditpinterestlinkedintumblrmail